Tulipomania jest znana jako najstarsza bańka giełdowa. Zdarzyła się prawie 400 lat temu w Holandii. Jak każda z nich miała swoje przyczyny i skutki, opłakane dla większości jej uczestników. Co ciekawe od tamtej pory mieliśmy następne bańki. Inwestowanie na giełdzie jest także związane ze stratami i korzyściami wynikającymi z uczestnictwa w takiej bańce. Tylko w tym stuleciu mieliśmy już dwie. To pierwsza część cyklu o giełdowych bańkach.
Geneza całej bańki tulipanowej jest dosyć śmieszna: wystarczyło przewieźć z Turcji kilka nieznanych cebulek Tulipanów, które… zachorowały. Ciekawostka jest taka, że dzięki chorobie pojawiły się na kwiatach interesujące kolorystycznie odcienie, fałdy i strzępy. Jakby wyszła nowa „rasa”, a nie żadne tam dziury, czy oderwanie się płatka przy byle dotknięciu.
„Nowe” odmiany wzbudzały coraz większe zaciekawienie wśród ludności. Baa, doszło w końcu do tego, że posiadanie chorego kwiatu uchodziło wręcz za luksus. Uwierzysz, że w 1623 r. jedna cebulka kosztowała siedem razy więcej niż wynosiła średnia roczna płaca w bogatej Holandii? Wyobraź sobie, że w połowie lat 30tych XVII wieku można było kupić za równowartość jednej cebulki kwiatu, piękny dom w Amsterdamie albo dwieście tłustych świń. Jak chory kwiatek mógł osiągnąć taką cenę?
Gdybyś usłyszał, że Twój sąsiad zarabia 40 razy więcej niż średnia roczna krajowa pensja handlując jakąś cebulką, nie pomyślałbyś sam o zainwestowaniu trochę pieniędzy? Ludzie pakowali w ten interes oszczędności życia, prawie zamarło zwykłe rolnictwo. Po prostu mało kto miał czas zajmować się czymś innym lub wszystkie pieniądze wsadził w cebulki.
Doszło do tego, że narodził się nowy instrument, taki pierwowzór kontraktu terminowego. Sprzedawano posadzone już tulipany, a nawet handlowano tymi, których dopiero zamierzano posadzić. Tak, spekulacja powoduje, że ludzie wymyślą wszystko, aby handlować cennym towarem.
Gorzej jeśli akurat Twój kwiat, w którego zainwestowałeś zachorował za bardzo i np. odpadł mu kielich. Jeśli ktoś zapłacił Ci za posadzony już kwiat, a Twojemu tulipanowi się zmarło. To skąd miałeś wziąć zastępczy egzemplarz?
Każda bańka musi pęknąć. Tulipomania pękła w 1637 r. Dlaczego? No, jeśli kupiłeś coś za 1zł, sprzedałeś po 100zł, to wolisz kupić po 120zł, czy poczekać na cenę 1zł? Ktoś kupił po 100zł, ale już innych nie było na to stać, a ten co wcześniej tym handlował zarobił krocie i poszedł się opalać lub kopać w ogródku ogórki. To kto miał potem kupować?
Jeśli co gorsza wziąłeś na ten zakup kredyt w banku, to trzeba płacić raty. Jeśli interes nie idzie, to nie masz na raty i co wtedy zrobisz? Bank co miesiąc wyciąga łapkę po pieniądze, więc sprzedajesz. Prawdopodobnie sporo osób kupiło po 120zł sprzedając wszystko co mieli i licząc na dalszy wzrost. Jak ktoś spanikował, bo zamarł popyt i zaczął sprzedawać, to runęła prawdziwa lawina. Po prostu inni też zaczęłi reagować nerwowo. Zobacz poniższy wykres.
(kliknij na wykres, aby powiększyć)

Wystarczy? A może jeszcze zobacz na to, dla porównania:
(kliknij na wykres, aby powiększyć)

400 lat różnicy, a ile podobieństw? A tu oto prezentacja przyczyny bogactwa lub zabójca wielu fortun.
(kliknij na obrazek, aby powiększyć)
