Twoje inwestowanie na giełdzie może zacząć się w taki sposób:
a) masz czas oglądać notowania na żywo
b) masz dostęp do notowań na żywo
c) masz dostęp do pełnego arkusza zleceń
d) masz program do analizowania wykresów
e) masz jakiś kapitał na start
f) masz kilka książek pt. „Analiza techniczna”
g) jesteś spokojnym i opanowanym człowiekiem
h) biuro maklerskie kusi Cię niższą niż zwykle prowizją za transakcje DT.
Zastanawiasz się nad tym, dlaczego zabawy w inwestowanie w akcje nie zacząć od razu od day tradingu. Day trading to w uproszczeniu kupowanie akcji danego dnia i sprzedaż tego samego dnia. Jak sobie popatrzeć na niejeden wykres to przecież można zarobić dziennie kilkanaście procent. Żartobliwie mówiąc tym ujęciu inwestowanie długoterminowe to inwestowanie z pierwotnym założeniem DT, tyle że z nie zamknięciem pozycji na noc.
Czy jest jakaś różnica między wykresem pięciominutowym, który może Ci się przydać pod inwestowanie na giełdzie DT, czy wykresem tygodniowym? Poniekąd analiza techniczna mówi, że nie. Świece są? Są? Wolumen jest? Jest. Średnie kroczące są? Są. Wskaźniki są? Są. Czyli Analiza techniczna ma jak najbardziej zastosowanie. A że wszystko dzieje się trochę szybciej.
Taa… jest jeden problem. Jeśli jesteś początkującym inwestorem to z pewnością możesz nie radzić sobie posługując się wykresami tygodniowymi, mimo że:
a) masz czas spokojnie obejrzeć wykresy różnych spółek
b) masz czas przeanalizować na sucho sytuację
c) masz czas zaplanować ruchy na dłużej
d) kurs nie śmiga Ci do góry lub w dół, bo notowań akurat już nie ma
e) baa, masz czas nawet przespać się z decyzją.
f) Możesz spokojnie i bez pośpiechu wstukać swoje zlecenie kupna czy sprzedaży, a potem iść na piwo.
g) Kilka przerw w dostępie do sieci nie załamie Cię nerwowo, w dłuższej perspektywie czasu nie zależy Ci na tym, czy kupisz 5gr taniej czy drożej
Problem w tym, że przy skracaniu perspektywy czasowej gwałtownie wzrasta liczba decyzji, którą trzeba podjąć i to szybko. Jeśli skracasz perspektywę z jednego dnia na godzinę, to liczba decyzji do podjęcia wzrasta siedmiokrotnie. Przy skróceniu z godziny na pięć minut – dwunastokrotnie. Działasz niczym robot.
Chcesz być Daytraderem, zaczyna się sesja, a tu:
h) Nie masz zbytnio czasu na spokojnie obejrzeć wykresów różnych spółek
i) Nie masz dużo czasu na suche analizowanie sytuacji
j) Nie masz czasu zaplanować ruchów na dłużej, bo ciągle coś robisz
k) kurs może śmigać do góry lub w dół
l) Nie masz czasu na przespanie się z decyzją, którą podjąłeś w trakcie sesji.
m) Musisz szybko wstukać swoje zlecenie kupna i sprzedaży
n) Kilka przerw w dostępie do sieci może sprawić, że musisz inaczej kombinować ze złożeniem zlecenia.
o) Istotne jest dla Ciebie czy kupisz pięć groszy taniej czy drożej.
Przy Day tradingu na pewno inwestycje giełdowe dają więcej okazji do zarobku i to codziennie. Inwestowanie w dłuższym terminie np. w skali tygodni może sprawić, że przez 1,5 tygodnia nie zarobisz nic nawet jak potem zarobisz nagle 10%.
Przy Day tradingu biura maklerskie dają z reguły niższe prowizje. Zapłacisz więc mniej, ale biuro może sobie na to pozwolić. Lepiej gdy zarobi dziś na transakcji kupna 0,39% i jutro na transakcji kupna 0,39%, czy dziś zarobi 10 razy po 0,25% na kupnie i sprzedaży i jutro też?
Ot tyle na początek jeśli chodzi o inwestowanie DT.