Inwestycje giełdowe niosą za sobą pewne ryzyko, lokata prawie żadnego, ale to lokata da Ci na pewno mizerny zysk.
Jak faktycznie liczone jest oprocentowanie? Pomijam, że oprocentowanie lokat ostatnimi czasy spadło znowu do tych kilku procent. Wcześniej w oprocentowaniu bliskim dwucyfrowego można było znaleźć haczyki i z pewnością kiedyś znowu pojawią się te fantastyczne rzekomo oferty. Zresztą o zaprzestaniu tych praktyk apelowali niektórzy bankowcy. To się dopiero okaże, czy to nie tylko bicie piany jak przyjdzie co do czego.
Załóżmy taką sytuację: Bank X proponuje Ci lokatę. Gdzie mogą być haczyki?
a) do 9%
Tu kluczem jest słowo „DO”. Jeśli jesteś „szarym Kowalskim”, możesz raczej zapomnieć, że to Ty dostaniesz 9%. Te „do 9%” to wabik, ktoś na pewno to dostanie, po spełnieniu dodatkowych warunków. Włoży w lokatę o wiele więcej pieniędzy niż Ty. Ty dostaniesz np. 6%. Oferta nie kłamie, ale jest różnica czy Ty dostaniesz 9% czy nie. Tym bardziej jeśli liczyłeś, że się załapiesz, a pani w okienku wylewa Ci kubeł zimnej wody.
b) 9%... ale w skali 1,5 roku.
9% napisane na reklamie tak dużą czcionką, że nawet Twój chomik by to zauważył. 1,5roku – tu już czcionka mniejsza, o wiele mniejsza. Czyli jak możesz sobie wywnioskować jeden rok to 2/3 z podanego okresu, a więc policz 2/3 x 9%. Wyjdzie Ci 6%. Reklama nie kłamie, 9% na pewno wygląda ładniej niż 6%, ale 9% to jak się okazuje nie za jeden rok, lecz półtora
c) 9% na lokacie 3 miesięcznej
Tym razem okres mniejszy. Z tym, że jeśli drobnym druczkiem jest napisane w ofercie, że te 9% to oprocentowanie roczne – musisz sobie policzyć ile to faktycznie wyjdzie. Rok ma 12 miesięcy, Twoja lokata jest na 3 miesiące, więc policz to tak: (9% / 12miesięcy) x 3 miesiące. Wyjdzie Ci „aż” 2,25% za okres na którym będziesz trzymać lokatę.
d) 9% w pakiecie oszczędnościowym
Owszem, dostaniesz 9%, pod warunkiem, że wsadzisz pieniądze we wszystko co obejmuje ten pakiet. Może być np. jakaś polisa, albo choćby tylko produkt strukturyzowany, czy fundusz inwestycyjny. Przynosisz do banku 20tys zł, 10tys dajesz na fundusz, 10tys dajesz na lokatę, czyli 9% dostaniesz z 10tys zł a nie z 20tys zł. Pół biedy jak druga „połówka” pakietu zarabia przynajmniej tyle samo.
e) 9% przy lokacie rosnącej.
Dostaniesz 9% na lokacie rocznej, ale… będzie to wyglądać tak, że przy skali rocznej 4,5% w pierwszym miesiącu (czyli (4,5% / 12) x 1 , w każdym następnym dołożą Ci 0,5% (czyli np. (5% / 12) x 1, (5,5% / 12) x 1 itd.), a dopiero na końcu wyjdzie 9% (oczywiście skoro w skali rocznej no to za ostatni miesiąc liczysz (9% / 12) x 1).
Można jeszcze znaleźć takie przypadki, że lokata na 12 miesięcy, 9% będzie liczone przez pierwsze trzy miesiące (czyli (9 / 12) x 3 = 2,25), a przez pozostałe 9 miesięcy 6% (czyli (6 / 12) x 9 = 4,5), co razem da ok. 6,75%. Znowu coś nie tak.
Nieraz żeby w ogóle założyć lokatę musisz założyć konto osobiste. Jeśli są do tego dodatkowe koszty posiadania konta, obsługi, czy jakkolwiek jest to nazwane – zysk z lokaty jest i tak pomniejszony. Nie w sensie dosłownym, ale jak sobie porównasz zysk z lokaty i koszty konta to wszyscy się doliczą.
Masz lokatę np. na 1 rok? Nie zapominaj o tym, że podlega opodatkowaniu. Był taki minister finansów nazwiskiem Belka, który chciał łatać budżet. Wymyślił, że od zysków nawet tych mizernych z lokat można pobierać podatek. Ot o 19% pomniejszą Ci to, co zarobisz. Zarobiłeś 100zł? 19zł pójdzie na podatek.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Ty możesz zarobić te 9%, a nawet więcej w jeden dzień na giełdzie. Zdarzają się takie sesje i nie mówię tu akurat o spółce, która wzrosła z poziomu 1gr na 2gr.
Oczywiście skłamałbym, gdybym napisał, że to bułka z masłem. Trzeba posiadać pewne umiejętności, doświadczenie, skłonność do ryzyka, czasem nawet szczęście. Uwzględnić też musisz podatek, prowizje za transakcje, ale nawet obcinając co nieco z zysku brutto, to czas jest o wiele krótszy na osiągnięcie tego wyniku. Już samych obliczeń masz mniej, więc mniej kłopotu.