Kiedy zaczynasz (...) Mapa strony Częste pytania Regulamin naszego Portalu Prawa autorskie Dane kontaktowe
zapamiętaj mnie Zapomnialem hasła
Rejestracja

Jak zepsuć wykres giełdowy?

Czasami może zdarzyć się tak, że zepsuje się nawet dobry wykres, który niby wskazuje, że spółka po okresie silnych spadków może przynajmniej w części odrobić straty. Inwestycje giełdowe mogą przynieść zysk, ale komu?

Dlaczego wykres może się popsuć?

Pierwszy kłopot jest taki, że na giełdzie nic na 100%. Analiza techniczna nie zapewni tego. Może się zdarzyć jakiś krach w stylu tego, co działo się w okresie wrzesień – październik 2008 r. Wówczas, jeśli ktoś obserwuje ogólny trend na rynku może nie wejść w daną spółkę lub jeśli ma akcje – na wszelki wypadek sprzedać je, by chronić kapitał. Nigdy nie wiadomo…

Wykres może też się popsuć z innych przyczyn. Czasem ze zwykłej słabości kapitału, który wchodzi na spółkę. Analiza techniczna daje mimo wszystko czytelne technicznie sygnały, że spółka zmarnuje okazję.

Może też pojawić się jakaś zła informacja, kiepskie wyniki, zerwany kontrakt, nieudane rozmowy o wejściu inwestora strategicznego itp. To także może zepsuć wykres.

Kłopoty w spółce okazją do zarobku.

Bywają też specyficzne sytuacje. Załóżmy hipotetycznie taką rzecz: Jest spółka X. Dotychczasowe strategie rozwoju firmy nie przynoszą spodziewanych efektów. Zarząd może być kiepski, albo są jakieś spory wewnątrz firmy, na które nikt nie poradzi, bo jest jakaś blokada związana z przygotowaniem i realizacją dobrych inicjatyw.

Spółka przynosi straty, kończą się pieniądze. Nikt poważny nie chce rozmawiać o sfinansowaniu dalszej działalności. Kolejnie emitowane akcje mogą nie znaleźć silniejszych kapitałowo nabywców, a sytuacja finansowa w spółce nie wygląda za różowo. Baa, wygląda nawet czarno.

Firma sobie poradzi

Wystarczy znaleźć fundusz inwestujący krótkoterminowo. Firma robi emisję akcji. Na rynku akcje stoją po 30zł. Każda nowa akcja będzie emitowana po 20zł (musi być zachęta). Teoretycznie wszyscy mają zysk. Kupujesz po 20zł, nawet jeśli z powodu nowej emisji cena na rynku spadnie np. do 25zł, wówczas i tak jesteś do przodu na wejściu 5zł. 25%? Miodzio. Inwestowanie na giełdzie w taką spółkę jest już opłacalne, ale…

Problem jest, jeśli Ty nie możesz kupić tych akcji. Kupuje je taki właśnie fundusz, który inwestowanie w akcje widzi krótkoterminowo. Czyli na krótko. On szybko sprzeda te akcje. Po co ma je trzymać miesiącami i latami? Przecież to nie jego strategia zarabiania pieniędzy.

Załóżmy, że spółka wypuszcza 10mln akcji po 20zł. Z tego ma otrzymać 200 mln zł. Pojawiają się pogłoski, potem realne info, że jakiś amerykański fundusz kupi te akcje. Cena na rynku może jednak wzrosnąć, nawet jeśli kurs emisji jest o wiele niższy niż na rynku, bo to nie tylko jeden inwestor może kupić akcje. Spodoba mu się po prostu, że wchodzi jakaś duża zagraniczna instytucja. „Gruby wchodzi, znaczy spółka się rozwinie, przyjdą pieniądze, nowe plany, kontrakty” itp. Żyć nie umierać.

Tak nie jest. Sprawdzając charakter instytucji kupującej emitowane akcje widać wyraźnie, że ona nie wchodzi na długi termin. Nie będzie nowego zarządu, stałego dopływu pieniędzy, nowej strategii rozwoju, nowych zagranicznych kontaktów. Ona nie wchodzi po to. Ona wchodzi dla szybkiego zysku i tylko po to. Trzeba to jednak chcieć sprawdzić i sprawdzić. Większość tego nie zrobi.

Problem w tym, że…

Spółka, która sprzeda 10mln akcji po 20zł zarobi 200mln zł. Fundusz, który kupi te akcje specjalizuje się w takich właśnie szybkich transakcjach i sprzeda szybko po cenie rynkowej, czasami wyższej niż przed tą emisją. Ponieważ kurs mimo wszystko rośnie w błędnym oczekiwaniu na pozytywny rozwój sytuacji w dłuższym terminie.

Przeciętny inwestor, który nie sprawdzi czym jest ten fundusz naprawdę, bo często nie ma czasu, nie chce mu się sprawdzić lub ulegnie zwykłemu marketingowi i psychologii tłumu zakupuje akcje z rynku.

Może być też taki inwestor, który posiada akcje lub je zakupi, ale widzi, kim jest ten „Gruby”. Sprzeda akcje, albo zakupi spekulacyjnie licząc na chwilowy wzrost. On wie co się stanie jak „Gruby” dostanie akcje do rąk – sprzeda je.

Kurs akcji spada

Jeśli kurs podskoczył do 40zł z opisanych wcześniej przyczyn, a fundusz zaczyna sprzedawać akcje, to kurs bardzo szybko spadnie np. do 32zł. Dlaczego? Jeśli duża instytucja posiadająca 10 mln akcji wyrzuca je na rynek, nie papla się w zlecenia ukrytej sprzedaży, nie ustawia zleceń po stronie S, lecz po prostu sprzedaje jak leci i tak zarobi.

Dlaczego kurs poleci? Nie ma innych tzw. Silnych rąk, które odbiorą te sprzedawane akcje z rynku, a te akcje są kupowane przez drobnych inwestorów, którzy nie wykupią na raz 10mln akcji. Im inwestowanie na giełdzie nie przyniesie korzyści.

Dodatkowo nowa emisja to rozwodnienie kapitału. Akcji będzie więcej, ale w słabszych rękach, trudniej będzie o silniejszy ruch na danej spółce, nawet jak się sytuacja unormuje. Przecież mali inwestorzy nie mają zbyt wielkiego wpływu na dłuższy trend na danej spółce. To więksi gracze rozdają karty. Reszta musi się dostosować.

Jeśli kurs spadł do poziomu 32zł to zarobek instytucji wyniesie np. 70%. Od 200mln zł? Kupa kasy. Co zrobi osoba, która kupiła za oszczędności życia akcje po 40zł, a tydzień później widzi 32zł? Dwa tygodnie później 22zł. Miesiąc później 15zł. Nawet nie wiadomo kiedy tą kasę odzyska, kiedy wyjdzie na zero chociaż. O zarobku już nie wspomnę.

Kto zarobił naprawdę?
a) Firma, bo emitowała akcje i dostała te swoje 200mln zł
b) Fundusz, bo kupił akcję po cenie emisyjnej, wywalił je jak leci po cenie wielokroć wyższej
c) Ten, kto sprawdził, co to za fundusz, wszedł również spekulacyjnie nawet po cenie rynkowej i czekał aż inni, którzy nie sprawdzą czym jest ten fundusz, podbiją kurs o dodatkowe procenty.

Podsumowanie:
a) firma, która korzysta z tego typu transakcji zarobi kasę i tak
b) ale traci zaufanie inwestorów, którzy się na tym sparzyli
c) trudno potem, żeby kurs spółki reagował zgodnie z tym co się dzieje na rynku
d) bo kto kupi akcje spółki, która ratuje się w każdy możliwy sposób
e) nawet kosztem inwestorów,
f) nie zwalnia to z odpowiedzialności inwestora, który kupił, „bo będzie rosło”.
g) bo nie sprawdził w czym tkwi haczyk
h) obojętność może doprowadzić do sporej straty

Przykłady z polskiego rynku: Swojego czasu męczyli się z tym inwestorzy choćby Petrolinvest, czy Centrozap. Efekty odczuwalne do dziś.


Wyszukaj na stronie


Artykuły i felietony


Wykres świecowy rynku
Felietony
    » Rzeź na indeksie sWIG80
    » Inflacja - najprostsze pod słońcem wyjaśnienie
    » Bańki giełdowe: Kompania Missisipi cz.2
    » Bańki giełdowe: Kompania Missisipi cz.1
    » Bańki giełdowe: Tulipomania
    » Inwestowanie na giełdzie a odchudzanie
    » Rozwój gospodarczy, to mniejsze bezrobocie. Czyżby?
    » Inwestowanie, biznes, etat, samozatrudnienie cz.2
    » Mroczne strony wzrostów cen
    » Jak rozszerza się kryzys?
    » Inflacja
    » Nowy harmonogram i sposób liczenia obrotów
    » Inwestowanie potrafi zaskakiwać
    » Analiza techniczna rynku czy spółki?
    » Daytrading na GPW - cz.1
    » mBank - rozbudowa eMakler
    » Co może się opłacić? Notowania PP Boryszewa
    » Emocje giełdowe cz.2
    » Jak zepsuć wykres giełdowy?
    » Standard złota - po co?
    » Skacze sobie rynek
    » Dywersyfikacja
    » Karen - czy dało się przewidzieć?
    » Inwestowanie na górce
    » Piątkowa sesja po danych
    » Emocje giełdowe - część 1
    » Pieniądze jako dług cz.2
    » Pieniądze jako dług
    » Gwarancje ratują tyłek... komu?
    » Inwestowanie - mrzonka a praktyka
    » Systematyczne wpłaty i wypłaty
    » Państwo chce zarobić pierwsze
    » Stary Fryc a inwestycje giełdowe
    » Hossa i bessa część 2
    » Inwestycje giełdowe to ryzyko, lokaty... też
    » Czy dom jest Aktywem?
    » Wyświetlanie wykresów
    » Sprzeczne dane o bezrobociu?
    » Pieniądz nie jest Aktywem
    » Doradca sprzedawca
    » Hossa i bessa
    » Inwestycje giełdowe a lokaty
    » Błędy w inwestowaniu

Giełda - podstawy


Indeksy GPW


Instrument finansowy


Podstawy Analizy Technicznej


Formacje świecowe


Formacje Analizy Technicznej


Zniesienia Fibonacciego


Jak inwestować na giełdzie?


Program AT - obsługa


Konkurs giełdowy


Literatura giełdowa


Skorowidz-Słowniczek giełdowy


Opinie o nas


Blog




Newsletter

Zapisz się na bezpłatną listę mailingową i korzystaj z naszych wskazówek.
Imię:
Email:
Znana jest mi polityka prywatności (mój adres e-mail jest bezpieczny).




Inwestycje-Gieldowe.pl 2008 - 2012 Regulamin  Kontakt