Spółkę Yawal już raz opisywałem (kliknij TUTAJ), ale to dotyczyło tego co było później. Dziś akurat opisuję sytuację z okresu styczeń 2008 r. do marca 2009 r.
Video:
(kliknij na wykres aby powiększyć)
Niemal cały rok 2008 spółka spędziła na budowaniu kanału spadkowego (fioletowe). Nie jest łatwe zarabianie w takim kanale, bo skoro opada, to wystarczy słabość popytu i górna granica kanału spadkowego spycha kurs w dół.
Do udanego zarobku wystarczyła formacja młota z drugiej połowy czerwca i formacja wisielca z pierwszej połowy sierpnia (stopa zwrotu maksymalnie 45%). Później było już nieco gorzej, bo popyt nie potrafił wykorzystać okazji do kolejnego odbicia. Tym samym ważne stało się ustawienie zlecenia giełdowego zabezpieczającego np. zlecenia stop loss.
Z kanałem spadkowym o tyle problem, że skoro opada, to poniekąd obniża się poziom zlecenia. Tym samym potencjalna strata może być większa. Jeśli się kupiło w listopadzie akcje spółki po 20,5zł, to sama dolna granica kanału spadkowego na oko w kolejnych tygodniach tj. zejście od 21,x zł do 19,9zł. Wtedy tj. w połowie grudnia nastąpiło wybicie dołem.
Dodatkowo co ciekawe jeśli pociągnąć wzdłuż lokalnych dołków – czy to w starym kanale, czy po wybiciu dołem – dwie równoległe do siebie brązowe linie, to ponownie mamy do czynienia z kanałem spadkowym, tyle że można to nazwać „przyspieszonym”.
Jeśli wybicie dołem nastąpiło na poziomie 20zł, to spadek skończył się na poziomie ok. 8zł. Tak więc kurs spadł o dodatkowe 60%. Po 8 zł to można kupić nie tylko taniej, ale także więcej akcji, albo zostawić część kapitału na coś innego.
Jak inwestować na giełdzie? a) formacja młota i formacja wisielca pomagają prezycyjne określić punkty kanału spadkowego b) kanał spadkowy może być dynamiczną postacią wybicia w dół z kanału spadkowego.